Nie brzmi to zbyt dumnie, mało kto to pewnie uznaje za wartościowe i na pewno nikt nie pomyśli, co to była za droga krzyżowa, dotrzeć do końca.
To smutne.
I ostatecznie tak właśnie skończyłam, wracając (jedyne naprawdę szczęśliwe powroty to te po zdjęciach, żadne inne). A może to przez drugie dno.
Paula, gratuluje! no, moze to jeszcze nie PhD, ale od czegos trzeba zaczac :)
ReplyDelete