Właściwie to dużo bardziej szczęście uderzyło mnie za pierwszym razem, potem okazało się, że zbyt mocno, potem przez dwa dni zbierałam porozrzucane kończyny i spadły mi buty. No nie ważne.
Chciałam powiedzieć, że wygrałam casting na współlokatorkę do mieszkania, heheh. Mistrz. Jutro wiozę trochę rzeczy, ale naprawdę trochę, bo bez samochodu to właściwie niemożliwe.
A tak poza tym jadłam dziś bardzo dobrą pizzę, która kosztowała mnie tylko 5zł i bardzo dobre lody. I w końcu wypiłam moje półtoramiesięczne martini, zalegające w lodówce od balu. I zrobiło się gorąco, a ja nie mam w czym chodzić.
Dzisiejsze zdjęcia sponsorowane przez Agnieszkę Mikołajczyk <3





O rany! Najłądniejsze Twoje zdjęcia EVER! *o*
ReplyDeletedzięki, też tak myślę ;D zdolna fotografka ;)
Delete