Ciąg dalszy narcystycznych zdjęć. Dziś zrobiłam postęp i strzeliłam zdjęcie kotu, tak pięknie pozował na balkonie. 13 klatek. Aha, pomijając, że znów jej się ruja zaczyna. Kotu znaczy. Tak generalnie to zrobiło mi się niejako smutno, że jednak nie ma mnie w Gdańsku, bo Euro to byłaby fantastyczna okazja na wypstrykanie tych zdjęć, bo dużo się dzieje. Aż się gęba cieszy jak się ogląda takie relacje:
klik
U mnie natomiast nic się nie dzieje, od dwóch dni straszna posucha w ogłoszeniach. Nie mam nawet dokąd dzwonić, co dopiero oglądać i (marzenia) zaklepywać.
Zdjęcia ze studia, autorem jest Sebastian Piełudź.
+ http://www.youtube.com/watch?v=IaZMST-vHfM
No comments:
Post a Comment