W sobotę Łódź, a po Łodzi wywołam w końcu film, który czeka od sierpnia. So excited! A poza tym, to jestem najbardziej śmierdzącym leniem wszech czasów. Napisałam całą pracę, poza abstraktem i podsumowaniem, od ponad tygodnia czytam artykuły po angielsku, w tempie jeden artykuł przez 3 dni, to żałosne. Nawet nie chce mi się przeczytać całej pracy od początku, żeby to podsumowanie zrobić. Brawa dla mnie.
No comments:
Post a Comment