06 October 2014

Portland

Problem z Portland jest jeden - jest daleko. A bilety są drogie. A autobusami jeżdżą dziwni ludzie.
Jednak gdy już pokona się te trudności, można w końcu zaznać miasta. Z tramwajami, szklanymi budynkami, World Trade Center, jarmarkiem  (włącznie z opływającymi tłuszczem polskimi pierogami i kiełbasą) i oczywiście - bezdomnymi. Ze sklepami, kawiarniami, Voodoo Doughnuts (the magic is in the hole!) i organiczną mydlarnią.

Voodoo Donuts

Graciarnia



Jemy! <3

Polish pottery


Color Run - leniwe grubasy i nie-grubasy nie biegały.

Run Bailey, run Arun, there are fatties out there!


Mr&Mrs W.

No comments:

Post a Comment