Okej, może czas na jakieś odświeżenie. W listopadzie bodajże, gdy jeszcze zima nie była zbyt zdecydowana, czy przychodzić, czy nie, wybrałam się na ekspresową sesyjkę do Anny - Blanka Art. Miałam dość długą przerwę od pozowania, toteż w sumie fajerwerków nie ma, ale ostatecznie nie o to zawsze musi chodzić. Zdjęcia wyszły delikatne, dziewczęce i w sam raz na nadchodzącą zimę. I wyglądam jak dzidzia na nich #foreveryoung



No comments:
Post a Comment